Temperatury w kambrze i ordowiku nie były tak wysokie, jak sądzimy?
2 godz. temuOd dekad badania geologiczne malują nam obraz kambryjskich i ordowickich oceanów jako piekła. Na niskich szerokościach temperatury wody miały przekraczać 40 stopni Celsjusza, sięgając 50 i więcej stopni. Takie wnioski płyną z analiz izotopów tlenu w skamieniałych muszlach i zębach konodontów. Trudno jednak pogodzić je z faktem, że właśnie wtedy życie w oceanach rozkwitało na niespotykaną skalę. Teraz zespół Dongyu Zhenga z Uniwersytetu Technologicznego w Chengdu, Paula J. Valdesa z Uniwersytetu w Bristolu i Benjamina J. W. Millsa z Uniwersytetu Leeds opublikował na łamach Nature Communications artykuł, w którym stwierdza, że przeszłość była znacznie chłodniejsza.
Obóz następców Aleksandra Wielkiego. Hellenistyczny epizod w stepach Uzbekistanu
4 godz. temuZespół czesko-uzbeckich archeologów, w tym Ladislav Stančo z Uniwersytetu Karola w Pradze i Shapulat Shaydullaev z Uniwersytetu Państwowego w Termezie, od kilku lat przeczesuje dawne pogranicze baktryjsko-sogdyjskie. To kraina na styku dzisiejszego Uzbekistanu i Afganistanu, gdzie w III–II wieku p.n.e. rządzili greccy władcy, spadkobiercy imperium Aleksandra Wielkiego. Znane są tu warownie takie jak Kurganzol czy Uzundara, strzegące górskich przełęczy. Znacznie mniej wiadomo było jednak o zwykłych osadach na ich zapleczu. I to właśnie miało zmienić badania Iskandar Tepa.
Humanoidalne roboty na sali operacyjnej
wczoraj, 09:25W Nature ukazał się artykuł, w którym opisano wyniki niezwykłego eksperymentu, wyglądającego jak z literatury science fiction. Dwa humanoidalne roboty, sterowane zdalnie przez ludzi, przeprowadziły operacje chirurgiczne. W jednym przypadku robot usunął pęcherzyk żółciowy, mając u boku asystującego mu lekarza. W drugim dwa roboty pracowały razem, bez człowieka stojącego przy stole. Pacjentami, co warto od razu sprecyzować, były duże ssaki niebędące naczelnymi, a całość odbyła się w ramach badania przedklinicznego, nie na sali operacyjnej prawdziwego szpitala.
Po menopauzie jajniki zmieniają swoją funkcję?
8 lipca 2026, 08:23W biologii reprodukcyjnej panuje milczące przekonanie, że jajnik po menopauzie to organ w stanie spoczynku. Puste rusztowanie z tkanki łącznej, które przez pewien czas jeszcze wydziela śladowe ilości testosteronu, a potem po prostu trwa, nie robiąc nic szczególnego. Nowe badanie zespołu Franceski Duncan z Northwestern University, opublikowane w Molecular Human Reproduction, każe to przekonanie zrewidować. Okazuje się, że jajnik po zakończeniu funkcji rozrodczej nie usypia – on się przekwalifikowuje.
Ludzkie DNA na ścianach jaskiń. Malowidła naskalne rzadko je przechowują
7 lipca 2026, 11:16Środowiskowe DNA (eDNA) to materiał genetyczny, którym organizmy żywe „zanieczyściły" otoczenie. Od ponad dekady jest ono coraz powszechniej wykorzystywane w badaniach nad przeszłością, pozwalając naukowcom np. zrekonstruować środowisko naturalne sprzed tysiącleci na podstawie DNA roślin i zwierząt znajdującego się w glebie. Teraz międzynarodowy zespół naukowców, na czele którego stali Alba Bossoms Mesa i Matthias Meyer z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka oraz Hipólito Collado Giraldo z Universidad de Extramadura, po raz pierwszy wykazał, że ślady ludzkiego DNA mogą przetrwać na ścianach jaskiń przez tysiące lat, w tym w miejscach pokrytych paleolitycznymi malowidłami.
Scytami rządziły dziedziczne elity
6 lipca 2026, 10:47Zespół genetyków i archeologów z Niemiec, Kazachstanu, Australii i Korei Południowej – kierowany przez Ayshin Ghalichi i Ainash Childebayevą – przebadał genomy 85 osób pochowanych na stepach Eurazji między 900 a 200 rokiem p.n.e., w czasach, gdy obszar ten zamieszkiwały koczownicze ludy określane zbiorczo mianem Scytów. Na podstawie badań archeologicznych wiemy, że społeczeństwo scytyjskie nie było egalitarne. Wielkie kurhany, bogato wyposażone groby, ślady trepanacji czaszek wykonywanych zapewne w celu zabalsamowania zwłok możnych zmarłych, sugerują istnienie elity. Ghalichi, Childebayeva i ich zespół chcieli dowiedzieć się, czy władza i status przechodziły z pokolenia na pokolenie w obrębie rodu, czy raczej zdobywano je własnymi zasługami.
Przez dwa wieki piękna mapa z Indii leżała nierozpoznana w archiwum Royal Geographical Society
3 lipca 2026, 13:15Piękny papierowy zwój przez sto osiemdziesiąt dziewięć lat leżał w zbiorach Royal Geographical Society. Szeroki na dwadzieścia pięć centymetrów, ozdobiony wizerunkami statków i budowli sakralnych, uchodził za ładną, egzotyczną, ale naukowo drugorzędną osobliwość. Badacze, którzy zajmowali się nim w 1947, 1987, 2002, 2012 i 2022 roku, byli zgodni, że mapa nie zawiera danych o szerokości ani długości geograficznej, a fakt, że nie oddaje prawdziwego kąta przebiegu linii brzegowej Morza Czerwonego i Zatoki Adeńskiej względem stron świata, traktowali jako jej słabość. Właśnie dowiedzieliśmy się, że się mylili.
Zaskakujące wyniki badania różnorodności genetycznej neandertalczyków z północy Europy
3 lipca 2026, 09:42Zespół z Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka w Lipsku – w tym Alba Bossoms Mesa, Benjamin M. Peter, Mateja Hajdinajk oraz Svante Pääbo – we współpracy z naukowcami ze Szwecji, Belgii, Danii, Holandii, Francji i USA, opublikował w Nature wyniki analizy DNA 27 neandertalczyków sprzed 40–52 tysięcy lat. Oprócz kości ze Spy znalazły się tam szczątki znalezione w jaskiniach Goyet, Engis czy Trou Margerite. To największy jak dotąd zbiór danych genetycznych z jednego regionu Europy w tak wąskim oknie czasowym.
Więź człowieka z psem jest zadziwiająco podobna niezależnie od szerokości geograficznej
2 lipca 2026, 06:58Gdy myślimy o psach, w głowie pojawia się obrazek znany z naszego kręgu cywilizacyjnego – pies czekający przy drzwiach, śpiący w łóżku z właścicielem, towarzyszący podczas spacerów. Tymczasem – jak przypominają naukowcy z Uniwersytetu Fryderyka Schillera w Jenie i Instytutu Antropologii Ewolucyjnej im. Maxa Plancka w Lipsku – taki model to niewielki wycinek globalnej rzeczywistości. Aż trzy czwarte psów na świecie nie żyje jak zachodnie zwierzęta domowe. Są zaprzęgane do pracy – polują, pilnują, żywią się resztkami, biegają swobodnie. A mimo to, jak pokazują badania opublikowane w Scientific Reports, więź łącząca je z ludźmi okazuje się zaskakująco podobna niezależnie od szerokości geograficznej.
Dlaczego nie zjadamy innych ludzi? To się po prostu nie opłaca
1 lipca 2026, 16:10Antropolodzy od dawna zmagają się z paradoksem dotyczącym kanibalizmu. Praktyka zjadania innych ludzi należy do zachowań objętych jednymi z najsilniejszych tabu, a jednocześnie ślady kanibalizmu pojawiają się na wszystkich kontynentach i we wszystkich epokach, aż po nowożytność. Jak pogodzić powszechność zakazu z powtarzalnością praktyki? Michał Misiak z Uniwersytetu Wrocławskiego i Petr Tureček z Uniwersytetu Karola w Pradze, autorzy artykułu The Cannibalistic Trade-Off", proponują zaskakująco chłodną odpowiedź – to kwestia zysków i strat.
« poprzednia strona następna strona » 1 2 3 4 5 6 7 …

